![]() |
|
![]() |
|
![]() |
|
![]() |
|
![]() |
|
![]() |
|
|
foto: A. Jędra-Wojciechowska
i D. Wojciechowski |
Festiwal Fotografii Przyrodniczej
WIZJE NATURY 2006
ANNA JĘDRA-WOJCIECHOWSKA
i DARIUSZ WOJCIECHOWSKI
WŚRÓD KWIATÓW
Dokument czy art?
Kwiaty zdobią nasze domy i ogrody, są objawem uczuć, jakimi
darzymy inne osoby. Bukiet kwiatów czy to polnych, czy ogrodowych jest
zawsze mile widzianym podarunkiem. Wprawiają nas w dobry nastrój, z niecierpliwością
szukamy ich na wiosnę, gdy przyroda budzi się do życia.
Kwiaty mają barwę, kształt, fakturę, zapach ...
Kwiaty są ulotne i delikatne, emanuje z nich niepowtarzalne piękno i to
właśnie próbujemy przedstawić na naszych zdjęciach. Staramy się odejść od
tradycyjnego dokumentu, skłaniając się raczej ku impresji, której tematem
są rośliny. Często łamiemy kanony rzemiosła fotograficznego, przedstawiając
kwiaty fragmentarycznie, niedosłownie, w sposób wymagający zastanowienia
i oderwania się od rzeczywistości ...
Zapraszamy na kilka chwil ulotności w łanach kwiatów ...
ur. 1964 r., z wykształcenia biolog, z zawodu tłumacz jęz. niemieckiego. Członkini Okręgu Krakowskiego ZPFP.
Zdjęcia wykonuję już od prawie 30 lat, a wszystko zaczęło się od Fieda 4, który tata dostał kiedyś w prezencie imieninowym. Najpierw były wspólne rozmowy o głębi ostrości i ustawianiu czasu, pierwsze zdjęcia rodzinne, a następnie kurs fotografii przyrodniczej na wydziale biologii UJ i sugestia prowadzącego, że za opuszczanie zajęć teoretycznych grozi kara w postaci konieczności sfotografowania na zaliczenie jego czarnego psa na białym śniegu....
A teraz mam świadomość, że fotografia to malowanie światłem, dlatego ciągle szukam jego gry w naturze: rozświetlonej słońcem mgły, połyskujących w rosie kwiatów, pejzażu otulonego miękkim światłem. Bardzo optymistycznie nastraja mnie do życia fotografia przyrodnicza podglądanie małych zwierząt, które w wielu ludziach budzą lęk i obrzydzenie, a także prezentacja roślin w nieco odrealniony sposób. Bawi mnie pokazywanie ich w sposób inny niż standardowy.
Coraz częściej zwracam się też w kierunku fotografii etnograficznej, poszukując starych zapomnianych cmentarzy, kapliczek i krzyży porzuconych wśród pól i lasów oraz kontaktów z ludźmi żyjącymi gdzieś na końcu świata.
Dariusz Wojciechowski
ur. 1964, dyrektor logistyki w dużej firmie komputerowej. Członek Okręgu Krakowskiego ZPFP.
Od wielu lat interesuje się muzyką. Później nadeszła era fotografii, a obecnie te dwie pasje połączyły się ze sobą w diaporamie. Nic tak bowiem nie uspokaja, jak słuchanie dobrej muzyki i równoczesne oglądanie dobranych do niej zdjęć przyrodniczych mówi o sobie.
...Zawsze fascynował mnie krajobraz podkreślony niskim światłem, odwieczna walka światła z ciemnością i czas, gdy wstaje i zachodzi słońce. Jestem zauroczony tym, co potrafi uczynić niskie światło wschodzącego lub zachodzącego słońca z płaskimi formami, obserwowanymi przez większość osób w pełnym świetle dnia. Szukam motywów przyrodniczych, fascynuje mnie także inne spojrzenie na rośliny i zwierzęta.
Wraz z wiekiem zmienia się też spektrum zainteresowań i z ciekawością obserwuję, że coraz bardziej fascynuje mnie fotografia etnograficzna: stare cerkwie we wschodniej Polsce, stuletnie domy kryte strzechą, ludzie przy pracy w polu lub odpoczywający przed swoimi domami, gdzie czas zatrzymał się wiele lat temu...