Poznański Dzień Fotografii 2012

14 stycznia 2012 odbyła się druga edycja Poznańskiego Dnia Fotografii. W tym roku postawiono większy nacisk na prezentowanie dorobku członków Związku Polskich Fotografów Przyrody Okręg Wielkopolski (ZPFP OW) oraz na pokazanie zdjęć takich autorów, dla których fotografia to prawdziwa pasja. Punktem kulminacyjnym tego wydarzenia był pokaz filmu Artura Homana pt. „Rytmy natury – w dolinie Baryczy”. Gościem specjalnym z ramienia Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu był prof. dr hab. Andrzej Bereszyński – autor prelekcji „Wilk”.

O godzinie 11 nastąpiło uroczyste otwarcie, podczas którego Maciej Pietrzak, vice prezes ZPFP OW przedstawił ideę Poznańskiego Dnia Fotografii oraz zaprezentował dorobek artystyczny członków ZPFP OW i zdobyte przez nich nagrody.
Jako pierwszy zaproszony gość wystąpił Krzysztof Błachowiak (wielki miłośnik Afryki) z prezentacją pt. „Tam gdzie ptaki zimują”. W swoim 45 minutowym wystąpieniu poprowadził widzów prze trzy kraje: Etiopię, Ugandę i Kenię. Pokazał Afrykę zupełnie inną od stereotypowych skojarzeń z tym kontynentem. Kontynent, który pokazał był pełen kolorów, radości z życia oraz odmiennego systemu wartości do jakiego przywykli mieszkańcy Europy. Fotograf pokazał kontrasty wynikające z różnic kulturowych pomiędzy Afryką, a resztą świata. Odmienny system wartości reprezentowany przez „białych” niejednokrotnie powoduje degradację afrykańskiego środowiska naturalnego. Motywem przewodnim pokazu były ptaki, zarówno te, które doskonale znamy z Polski i zimują w Afryce, jak również rodzime gatunki czarnego lądu. Dzięki pokazowi można było podziwiać przepiękne żołny, zimorodki, bociany po gatunki tak egzotyczne jak błyszczyk, ibis czczony, czy też orły. Całości dopełniała wspaniała muzyka.
Starsi widzowie na pewno pamiętają dźwięk rzutnika przesuwającego slajdy w ramkach. To trochę archaiczny ale jakże magiczny sposób prezentacji zdjęć. Łukasz Kuczkowski – kolejny z zaproszonych gości – zaprezentował swój dorobek fotograficzny z wyprawy na Grenlandię właśnie w ten sposób. Co gna ludzi w tak odległe i nieprzyjazne dla nas rejony świata? Odpowiedzi można poszukać na stronie Łukasza poświęconej tej – i nie tylko – wyprawie.
„Po wyprawie w Himalaje i na Nową Zelandię uznałem jednak, że nie ma rzeczy niemożliwych. Na dodatek świat obiegają coraz bardziej alarmujące wiadomości o topniejących lodowcach, co być może, w perspektywie jeszcze mojego życia, może całkowicie zmienić tą największą wyspę świata. Niepodległościowe dążenia Grenlandczyków również mogłyby odsunąć wyprawę w niesprecyzowaną bliżej przyszłość. Wreszcie porwała mnie wizja bycia sam na sam z naturą przez blisko miesiąc. I takiej wewnętrznej jak i zewnętrznej samowystarczalności. Chęć sprawdzenia się po raz kolejny w nie zawsze dobrych warunkach. Czy to wspinając się, czy to pływając kajakiem po oceanie, czy wreszcie podczas morderczych marszy.” (http://www.grenlandia2010.pl/dlaczego-grenlandia /)

Oprócz świetnych zdjęć prelegent przekazał wiele ciekawostek, przygód, które go spotkały na Grenlandii, jak również garść porad dla osób, które chciałyby udać się na ten odległy ląd.

Jedną z idei PDF-a było pokazanie konieczności ochrony przyrody. Tak powszechna cywilizacja sprawia, że natura nie zawsze jest w stanie sama naprawić naszych błędów. Jednym z takich błędów było wytępienie wilka. O trudach i problemach reintrodukcji opowiadał pracownik Uczelni prof. dr hab. Andrzej Bereszyński w swojej prelekcji „Wilk”, prezentując zdjęcia ze Stacji Terenowej Zakładu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, działającej w Stobnicy. Uświadamianie społeczeństwa w tym zakresie nie jest prostym procesem. W ludzkiej świadomości od wieków wilk jest zwierzęciem budzącym grozę i strach. Zmiana wizerunku wilka jest konieczna aby zachować ten wyjątkowy gatunek dla przyszłych pokoleń. Podczas prelekcji widzowie mogli się przekonać, że wysiłki ludzi związanych z ochroną cannis lupus w wielu krajach Europy wschodniej idą na marne. Co więcej, tępienie wilka jest tam usankcjonowane prawnie. Dlatego tym większa jest rola ośrodków takich jak ten w Stobnicy.
Punktem kulminacyjnym była prelekcja absolwenta UP w Poznaniu – Artura Homana oraz prezentacja jego filmu pt. „Rytmy natury0019 90533637 32 w dolinie Baryczy”. Uczestnicy Poznańskiego Dnia Fotografii mogli dzięki niemu poznać: życie bączka, żurawia, perkoza, remiza, trzcinniczka, zausznika. Filmowa wędrówka po dolinie Baryczy rozpoczyna się na początku wiosny, a kończy wraz z nadejściem zimy. Realizacja filmu trwała dwa lata, dzięki czemu utrwalono min. wykluwanie się pisklęcia kukułki, tańca godowego żurawi, polowania zimorodków. Na koniec Artur Homan pokazał swoje sposoby maskowania się przed obserwowanymi zwierzętami. Autor opowiadał o cierpliwości, którą trzeba się wykazać przy fotografowaniu przyrody.
Ostatnia prelekcja pt. „W pogoni za ptakami” została zaprezentowana przez Tomasza Skorupkę, członka Okręgu Wielkopolskiego ZPFP. W półgodzinnym wystąpieniu zostały pokazane wybrane gatunki ptaków występujące na terenie Polski.
Na koniec, nastąpiło rozstrzygnięcie otwartego konkursu fotograficznego „Przyroda w obiektywie”. Pierwsze miejsce zajął Robert Puciata. Na kolejnych miejscach uplasowali się: Katarzyna Gubrynowicz oraz Bartosz Dubiel. Wyróżnienia otrzymali: Tomasz Baldujew, Robert Toczewski, Katarzyna Gubrynowicz.

Druga edycja Poznańskiego Dnia Fotografii mogła się odbyć dzięki ludziom, dla których fotografia przyrodnicza jest prawdziwą pasją. Szczególne podziękowania należą się instytucjom i firmom sponsorującym to wydarzenie. Związek Polskich Fotografów Przyrody Okręg Wielkopolski pragnie podziękować Uniwersytetowi Przyrodniczemu w Poznaniu za objęcie patronatem Poznańskiego Dnia Fotografii oraz za udostępnienie sali i profesjonalną obsługę przez pracowników Uczelni. Dziękujemy również firmom: SONY, RAYS FOTO, AR SLOWKO, ACH-OCH, CGS, SIGMA PRO CENTRUM, SALAMANDRA.

parent menu item not found: "130"