Zaznacz stronę

„Struktura  Piasku” – 1 miejsce w konkursie „Pokazów Multimedialnych”

Waldemar Sokołowski dla mediów społecznościowych ZPFP:  

Jestem członkiem ZPFP od 2020 r. Moje pierwsze spotkanie z Saharą miało miejsce ponad 30 lat temu. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Urzekł mnie jej surowy, ascetyczny krajobraz, wszechobecna cisza i… brak człowieka. Tak właśnie wyobrażałem sobie Ziemię u zarania dziejów, zanim pojawiło się na niej życie. Oczywiście to tylko pozory.

Życie na Saharze istnieje, ale trudniej je dostrzec, niż w bardziej znanych nam miejscach. Od tamtej pory wielokrotnie fotografowałem Saharę – najpierw w Libii, którą często odwiedzałem w związku z pracą, a później w Algierii, gdzie zacząłem organizować wyprawy na własną rękę. Z czasem zgromadziłem grono sprawdzonych towarzyszy podróży, równie zafascynowanych pustynią jak ja. Z ostatniej wyprawy wróciliśmy w październiku tego roku i już planujemy następną.

Owocem tych wyjazdów była nasza zbiorowa wystawa w Domu Kultury „Kadr” w Warszawie w 2018 roku oraz kolejna, w Służewskim Domu Kultury w Warszawie w 2024 r. Na tej ostatniej zaprezentowane zostały zarówno moje prace, jak i fotografie Magdaleny Oksańskiej, również członkini ZPFP. Wystawa jest prezentowana w różnych miejscach. Od 20 listopada br. można ją oglądać w Gminnym Ośrodku Kultury w Pomiechówku. Do pokazu przygotowanego na konkurs multimedialny „Wizje Natury 2025” wybrałem zdjęcia wykonane w latach 2017–2024, choć kilka pochodzi jeszcze z czasów moich libijskich wypraw z lat 2006–2008. Te najstarsze zdjęcia powstały przy użyciu mojej pierwszej lustrzanki cyfrowej, Canona 350D, do której mam duży sentyment.

W prezentacji „Struktura Piasku” skupiłem się na uchwyceniu piękna faktur i gry promieni słonecznych na wydmach. Zrezygnowałem z koloru i zdecydowałem się na technikę czarno-białą, by skierować uwagę widza na elementy, które najbardziej mnie zachwycają – światło współpracujące z piaskiem. Zrobiłem to wbrew własnej tezie, że Sahara to nie tylko piasek. Wydmy wcale nie dominują, stanowią jedynie około 20% jej powierzchni. Resztę zajmują formacje skalne oraz rozległe płaskowyże pokryte kamieniami i skalnymi płytami, ciągnącymi się aż po horyzont. Mimo to uroda wydm jest bezdyskusyjna i uwodzi każdego, kto miał okazję je zobaczyć. Moje zainteresowania fotograficzne nie ograniczają się jednak wyłącznie do Sahary. Fotografuję krajobrazy i przyrodę w każdej dostępnej mi formie. Ale to już zupełnie inna historia.